Gdybym mogła udostępniać swoje opinie na zwykłej kartce papieru, z pewnością zostałyby zapisane "jak kura pazurem". Dobra, tak strasznie to ja nie piszę. Po prostu odzwyczaiłam się od zwykłego pisania. Komputer trochę za bardzo mnie pochłonął.
Moje kurze klimaty są jednak bardziej złożone. To nie tylko kurze pismo, ale i pasja do tych niezwykle sprytnych istot. Kury to przebiegłe stworzenia. Zarazem piękne. Utalentowane. Mają swoje wady, pracują krótko,lecz efektywnie.
Tak jak ja!
Szkoda tylko,że większość osób ocenia po pozorach. Dobra, sama nie jestem lepsza.
Co mnie skłoniło do założenia "Kurzym pazurem"?
Dzisiejsza sytuacja. Biedronka. Przy kasie. Spotykam koleżankę z podstawówki z jej mamą. Kobieta niby grzecznie zwraca uwagę:o patrz Agnieszka, Twoja koleżanka.
I nagle zaczynają się pytania niczym z sądu: co robisz? gdzie pracujesz? nic nie robisz?
A czy to takie ważne?
Wiejska społeczność zawsze będzie robić z takich spotkań przesłuchanie. Tylko pytanie: po co?
Nie możecie dać żyć człowiekowi po swojemu? Chyba każdy będzie rozliczać się z własnych błędów. Więc dajcie mi po prostu żyć bez takich przesłuchań.
Życie jest do przeżycia. Każdy niech to robi po swojemu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz